WAPM 2018 – dzień 8.

Dziś, gdy wybiła godz. 6:25, Grupa Zielona dziarskim krokiem ruszyła w drogę, kierując się do Rzejowic, gdzie wraz z innymi grupami uczestniczyliśmy w niedzielnej Eucharystii. Sprawował ją bp Andrzej Przybylski, który w homilii szczególnie nawiązał do kwestii odkrywania powołania, zachęcając do odwagi i hojności w odpowiadaniu na Jego głos.

Kolejny etap był czasem spotkania z gościem specjalny Jackiem Weiglem, który poruszył temat seksu. Zwrócił naszą uwagę na duchowy aspekt współżycia i zaznaczył, jak ważne i cenne dla małżeństwa jest dbanie o czystość przed ślubem.

Słońce rozgrzewało zielone serca i asfalt pod naszymi zielonymi stopami. Z radością i śpiewem na ustach dotarliśmy do Kobieli Wielkich na obiad, gdzie czekały na nas wspaniałe gospodynie i ich kuchenne cuda. Pomidorówka, krupnik, schłodzony kompot- dla każdego coś miłego, czego chcieć więcej?:)

Następny etap spędziliśmy na odmówieniu różańca, w którym polecaliśmy intencje ofiarodawców, tych którzy fizycznie nie mogą z nami kroczyć, ale duchem są niewątpliwie blisko nas. Postój w Cadówku, wśród zielonych lasów, kojąco podziałał na zbolałe stopy. Zregenerowani ruszyliśmy dalej do szczególnej miejscowości o nazwie Gidle. Co jest tam takiego szczególnego? A no figura Matki Bożej wielkości palca wskazującego- czyli malutka figurka przedstawiająca wielką i świętą Kobietę- naszą Matkę. Można? Można…😊

Postój w Gidlach był ostatnim postojem przed miejscem docelowym. Ta informacja wzbudziła w zielonych pielgrzymach jakieś rezerwowe pokłady energii na tzw. „czarną godzinę” dzięki czemu, do Stęszowa weszliśmy z mocą i szerokim uśmiechem na ustach. A przy bagażach czekał na nas ks. Żenia, który z daleka witał nas muzyką i prosto z drogi zapraszał do tańca. Przywitaliśmy go serdecznie i już cieszymy się na jego obecność w ostatnich dniach Pielgrzymki.

O 21:00 spotkaliśmy się na Apelu, gdzie w milczeniu adorowaliśmy Chrystusa. Nie ma lepszej formy odpoczynku dla strudzonego pielgrzyma, jak trwanie przed Tym, który jest najlepszym źródłem siły, pokoju i radości. Po takim spotkaniu serca z Sercem, zaspokojeni Jego Miłością, udaliśmy się do spania. Ks. Przewodnik życzył nam snów o aniołach, a więc noc zapowiadała się pięknie…😊

Boże, za ósmy dzień naszego wędrowania do tronu Matki, bądź uwielbiony!

Zdjęcia można obejrzeć TUTAJ. :)