Dzień piąty

Dzień piąty, półmetek. Z każdym krokiem Dom jest coraz bliżej. Po spędzeniu nocy u słynących z gościnności mieszkańców Chrustów, rozśpiewana Zielona ruszyła do Krzemienicy, by wziąć udział w Eucharystii. Po drodze wysłuchaliśmy świadectwa ojca Pawła Fiącka sds, który opowiadał o trudach i radościach misji oraz tłumaczył na czym polega i czym de facto jest misja.

Posłuchaj konferencji:

Ani się obejrzeliśmy, a już dotarliśmy na miejsce Mszy św. Wzmocnieni Słowem i Ciałem Bożym oraz krótkim postojem kontynuowaliśmy naszą wędrówkę. Rozpoczął się etap, na trasie którego leży Lotnisko, słynne wśród pielgrzymów z niesamowitych akcji. Zielona znana przecież z umiejętności dobrej zabawy i fantazyjnego podejścia do życia nie mogła przebyć trasy spokojnie. W porozumieniu z grupą Złotą i Biało-Czerwoną, Zieloni odtańczyli poloneza, by następnie połączyć się w jeden barwny korowód, który ze śpiewem na ustach dotarł na postój w Wiechnowicach, gdzie rozemocjonowanych pielgrzymów schłodził krótki, acz intensywny deszcz. Niewątpliwie pomógł on nam skupić się na kolejnym świadectwie, wygłoszonym tym razem przez anarchistę kiedyś, a gorliwego katolika teraz Grzegorza „Dzikiego” Wacław, który poruszył serca pielgrzymów historią swojego życia jak i inspirowanymi nauczaniem Drogi Neokatechumenalnej poglądami na temat przeżywania liturgii eucharystycznej.

Posłuchaj konferencji:

Koniec świadectwa zbiegł się z końcem etapu oraz początkiem postoju obiadowego. Niefortunnie nasz tak pięknie zapowiadający się posiłek, na który składały się m.in. naleśniki, zupa pomidorowa i bigos został przerwany przez akt drugi i jak na razie ostatni (stan na:19:34) deszczowo-burzowej pogody. Ponieważ to nie do końca satysfakcjonujące dla co najmniej jednej ze stron spotkanie odbyło się na środku pola, znajdującego się w pobliżu plebani, jedynie nieliczni znaleźli w miarę solidne i nie będące własną peleryną schronienie­. Z lekko podłamanym humorem Zieloni wkroczyli w kolejną część dzisiejszej wędrówki, na szczęście dzięki staraniom naszej grupy muzycznej oraz wspólnej modlitwie już wkrótce wszelkie całkowicie zapomnieli o deszczu i na kolejnym postoju poderwali inne grupy do tańczenia belgijki.

Ostatnią część podróży spędziliśmy słuchając pierwszej części konferencji na temat sprawowania i przeżywania Mszy. Tematyka cieszyła się widocznie dużym zainteresowaniem uczestników, gdyż zaraz po głównej części posypał się grad pytań dotyczących wielu aspektów liturgii od sposobu przyjmowania Ciała Pańskiego przez muzykę liturgiczną po konkretne gesty, często wykonywane bez większej znajomości ich symboliki. Z zaspokojoną wiedzą i dobrym humorem przybyliśmy do Brzustowa gdzie spędzimy dzisiejszą noc.

Zobacz galerię zdjęć z dnia piątego oraz filmowe podsumowanie:)

Zielona_2016_Dzien5_390